sobota, 12 maja 2018

NIE RANIĆ ŚWIATA NORMALNOŚCIĄ

*********************************************


dyplom schowałem na strychu u znajomych
takie czasy były ważny człowiek lubił moje drzwi
miały taki zielony kolor
ludzie mówili że to kolor nadziei
nie mógł zrozumieć
że ja byłem zwykłym człowiekiem
chciał mnie wyprosić
byłem przecież gościem
dla niego niechcianym
kolega z podwórka odwrócił wzrok
przestraszył się że nie lubię ważnych
a może że będę prosił
jego praca taka ważna
miał władzę
wakacje spędziłem
w miłym towarzystwie
album ze swymi opowieściami mam schowany
nikomu niepotrzebny
świat przecież taki inny
po co go ranić zwykłością

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...