piątek, 3 sierpnia 2018

ŚLEPIEC

*************



jeśli ktoś kocha
nie zamyka drzwi
ślepiec słów nie widzi
pieprzona biała laska
stuka z żalu o asfalt
pożegnalny list zgnije na progu
do jutra wystarczy butelka
uliczny grajek gra bluesa
łatwo trafić do ust
kiedyś miłość
rozchodziła się ciepłem
twoich rąk
zabrałaś wszystkie lustra
to były codzienne twoje fotografie
po co ślepcowi wspomnienie
można już tłuc kieliszki
historia taka banalna
jeszcze jeden dzień samotności
echo może sobie śpiewać
koło szczęścia zatrzymał czas
czasami patrzyłaś przez okno
może dlatego napisałaś ten list
do siebie go napisałaś
wypadł ci z rąk przez przypadek
WOLNOŚĆ

*************



Modliłem się do Boga
Byś pozwoliła mi
Raz jeszcze dotknąć
Twego uśmiechu
W swej łaskawości dopuściłaś
Mnie do siebie
Ale nie umiem...
Lub ty nie umiesz kochać
Chcesz być wolnym ptakiem
Chowającym się w cieniu
Cudzych skrzydeł
Co mogę mieć
I wszystko co mogę dać
Co z tego że teraz mogę
Spojrzeć w twoją twarz
Bez bólu

Zabiłaś we mnie nadzieję
Że tylko miłość
Wybierasz wolność
Czynienia zła
Otwierasz sobie na oścież
Drzwi do niegodziwości

FILM

*************

Jest film
Ekran daje obraz
I już jestem jak w kinie
Ona go kocha
On ją kocha
Ona się bawi świetnie
On nic nie rozumie
Jest taki film
Niemy i czarnobiały
Jak życie
Ona udaje szczęście
On jeszcze nie wie
Film nadal się toczy po ekranie
Ktoś jednak zapomniał
Dodać Happy End
GDZIE ODNALEŹĆ DROGOWSKAZ

***************************************


I otworzę ci ust moich jasny płomień
Jak obraz który jeszcze nie namalowany
By kresek wielkie zapatrzenie w przeszłość
Minęło jak kamień rzucony w wir rzeczny

I jeśli jeszcze pamięć jak nóż serce rani
Czyż nie czas by przejść już Rubikon
I jeśli miecz dopadnie cię nocą mściwie
Nie zemsta jest ciałem lecz rozkosz nad nami

I jeśli błędem jest nasza droga
To gdzie odnaleźć drogowskaz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...