WIOSNA
*************
jak sen stanie w progu
pół zjawa pół postać radości
kwiatem naszybnym jeszcze białym
pokoloruje nam sny
a później wybuchnie
światem zieloności
i ziszczą się nam sny
pół zjawa pół postać radości
kwiatem naszybnym jeszcze białym
pokoloruje nam sny
a później wybuchnie
światem zieloności
i ziszczą się nam sny
na oślep w pogoni za ciepłem
jak szczeniak za mlekiem
przytulisz się do mnie
i poczekasz aż cichcem
zapuka do nas wiosna
i otworzysz na oścież drzwi
jak szczeniak za mlekiem
przytulisz się do mnie
i poczekasz aż cichcem
zapuka do nas wiosna
i otworzysz na oścież drzwi
moja muza gdzieś tam za lasem
śniegiem jak pierzyną przysypana
o lepszym świecie zapewne śni
na śniegu wianki ze wspomnień wije
za oknem śnieżny człowiek w ręce chucha
śniegiem jak pierzyną przysypana
o lepszym świecie zapewne śni
na śniegu wianki ze wspomnień wije
za oknem śnieżny człowiek w ręce chucha
do ciebie poeci nocami
pijąc aż po umór słów rymowanych
wielkie zapełniają kartki
słowa stapiają ostatnie podrygi
białej pani na śniegu
i już za oknem o poranku
wpół drogi do szczęścia
na cyferblacie do jutra
ty lekko głaszcząc
ostatni podmuch zimy na szybie
otwierasz drzwi na oścież
i chlebem i solą witasz wiosnę
wchodzącą w twe progi
pijąc aż po umór słów rymowanych
wielkie zapełniają kartki
słowa stapiają ostatnie podrygi
białej pani na śniegu
i już za oknem o poranku
wpół drogi do szczęścia
na cyferblacie do jutra
ty lekko głaszcząc
ostatni podmuch zimy na szybie
otwierasz drzwi na oścież
i chlebem i solą witasz wiosnę
wchodzącą w twe progi