sobota, 13 lipca 2019

NA DNIE RZEKI



NA DNIE RZEKI
*************




gdzieś na dnie rzeki
moja miłość do ciebie
z rękami pociętymi przez słowa
przepraszałaś
słowa jak latawce
zmęczone słoną wodą
nie mogły się unieść
nie dotarły do mnie
gesty i słowa
jeszcze jedna noc
pod powiekami z solą
a może to tylko ocean
miłosierdzie nie chce wpaść w sieci
na próżno odbijam twarz w wodzie
miłość jak latarnia
daleko
jak dotrzeć do brzegu

RYCERZ

RYCERZ
*************





na kartce słowa
moja filozofia
na drodze
rycerz na białym koniu
w drodze do zamku
przecież zawsze
musisz mieć gdzie wracać
na zamku pośród komnat
wspomnienia czasem bolą
raniąc nogi w tańcu na szkle
to tylko siedem lat
rany się zabliźnią
przecież nie raz przechodziłem
przez bólu komnaty
czas przecież ...
zmienia się tylko rana
jest może mniejsza
czasem tylko rozdrapana
fotografią z biurka
jakimś słowem
widziałem już niejednego rycerza
miał łzy w oczach

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...