sobota, 7 kwietnia 2018

MARZENIA

*************


żyjemy marzeniem
o miłości mając ją za nic
choć przecież o niej
wciąż rozmawiamy
przed lustrem
przed tobą
przed nim
przed nią
można się kochać
na skrzydłach motyla
głaszcząc delikatnie
jego kolory
a kiedy się poderwie
wzlecieć wraz z nim
pozostawiając za sobą
echo rozkoszy
wędrówką przez korytarze
codziennych wzlotów
i upadków otwieranych drzwi
do nowych nieznanych dni
czasem zapukamy bezwiednie
do nieistniejących bram
a może to tylko nasze odczucie
zanurzamy się w bieli miłości
rzucając ją psom na pożarcie
swoimi zdradami i kłamstwami
o tak kocham
o tak kochasz
DYLEMAT ANIOŁA

*********************


Anioł rzuca skrzydła wiatrowi w twarz
ten wściekle się broniąc
raz go wznosi
raz opuszcza na dno
dobroć ciągnie go w górę
życie szarpie w dół
na dnie każdej dobrej chęci
jest brukowane piekło
Anioł balansuje
przez nasze głupoty
przerażony naszymi
zmiennymi humorami
Bóg zrobił co mógł
Anioł nie ma gdzie się odwołać
Diabeł się śmieje
on wie że Anioł
to taki Don Kichot

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...