GWIAZDY
*************
nie jestem poetą zapisuję tylko
słowem
swoje odczucia
czasem
jak gwiazda
spada
mi muza w ramiona
przytulam
ją i szepczę
nie
obrażaj się na mnie
ja
przecież tylko twą piękność
wychwalać
chcę pod niebiosa
czasem
rano budzę się
z
głową ciężką od wieczornych
wspomnień
w samotności
kawa
nie pomaga się radować
chciałbym
wtedy swój ból
rzucić
gwiazdom w twarz
one
blade na niebie
ze
wstydu kryją się
gwiazdy
gwiazdy
to
przez was moje życie
jeszcze
jedno odbicie w szkle