wtorek, 1 października 2019

NADZIEJA




NADZIEJA
*************



pochylam się nad ciałem w ciemnościach
czuję jak krew pulsuje w skroniach
na drodze do ciemności jest przystanek
płaszczem przykryta leży ostatnia nadzieja
rękawy podciągnięte krwawią nacięciami
jeszcze jeden sen o nieśmiertelności pryska
piasek przesypuje wskazówki nowoczesności
pomarszczona twarz patrzy w objęcia nocy
smutek macha do mnie zaciśniętymi pięściami
bezsilność cicho pochyla głowę na wieży z drewna
a przecież miało być tak pięknie na tej ziemi
światło miało codziennie otwierać oczy
wykopałem dół własnymi rękami nadzieja nie oponowała

KAŻDEGO DNIA na zegarze jeszcze jeden ruch wskazówki nieubłaganie prą ku sobie nauczyciele życia  świeczki zapalone topnieją nikt nie wie ki...