poniedziałek, 26 lutego 2018

KSIĄŻKA

***********



mój świat
jak książka
obracam kartkę
za kartką
na tej stronie
dzieciństwo
może biedne
czasem smutne
pytaniami bez odpowiedzi
zabawy w błocie
z cegłami i piaskiem
nauką jazdy pod ramą
ta strona przeszła
kolej na pierwszą
miłość platoniczną
do dziś jestem gotów
rzucić dla niej wszystko
na stronie dorastania
radość i smutek
pierwszy alkohol i papieros
pierwszy pocałunek
nieśmiały w rytm kręconej butelki
i ta duma
to jest moja dziewczyna
później
młodość uwikłano
w nienawistne symbole
plaster na ustach
bronił kłamstw epoki
kartki z szelestem
wchodzą w kalejdoskop zdarzeń
historia wpisana
rozstrzelanym drukiem
dorosłość jak znamię Kaina
prawda zabijana
w imię wyższych...

świat nadal jest taki sam
brudny krwią porodu
teraz jeszcze bardziej smutny
zostały mu jeszcze
nieprzeczytane kartki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...