DROGA DO RAJU
*******************
myślałem
oddać pocałunek
jak zwykle
się spóźniłem
pozbierałaś
swoje usta
odeszłaś
gdzieś na
skraju dźwięku
echo zagryza
ręce
łza pisze na
szybie wiersz
pamiętam
niebo otworzyło
jeszcze
jedną drogę do raju
Ewa znowu
wyciąga ręce
jej kochanek
jest prostakiem
myślał że
poznanie to skarb
jak zawsze
stchórzył
oddał jej
jabłko niezgody
Panie ty
patrzyłeś na to
dlaczego przestałeś
w nas wierzyć
na nagrobku
wyryty napis
jutro też
jest dzień
przeżyj go
godnie