WIECZORNY OBRAZ
***********************
jak łatwo zabić
wieczorny obraz
jeden pstryk
nastaje noc
w mroku szukasz
po omacku jej
twarzy
pocałunki
biegną po
wargach
paznokcie
wzrokiem
wskazują
opuszkom
ślad gdzie
znaleźć
ciepło jej duszy
jutro wchodzi
przez zamknięte
powieki ciszy
gdzieś za ścianą
oczekiwania
cicho łka gitara
niebo jest na
wyciągnięcie
słowa
mrok powoli
podchodzi do
drzwi