NIEPROSZONY GOŚĆ
*************
zastukała
do naszych drzwi
nieproszona
rozsiadła się w twojej
połowie
łóżka bezczelna
świat
w jednej chwili zamilkł
siedziała
nic nie mówiąc
po
tamtej stronie była pustka
ktoś
musiał ją wypełnić
nie
spieszyła się
na
dworze było zimno
nabierała
sił
to
już koniec rzekła
w
cztery ściany
samotność
weszła cichcem
łzy
rozsiadły się na policzkach
odległość
zabiła żal
jeszcze
pamięć tylko błądzi
samotna
po ścianach
szkło
rozbite nie skleja sie łatwo
ślad
na niebie jedna kreska
powoli
zapada w mrok
tak
myślałem że mogę
jeszcze
ten raz prawdę
rozrzucić
po łąkach
tylko
po co smutek
ubierać
we frak wspomnień
z
cylindra już nie wyjdą króliki
magia
przestała się wywyższać