piątek, 5 stycznia 2018

NIEPROSZONY GOŚĆ
*************


zastukała do naszych drzwi
nieproszona rozsiadła się w twojej
połowie łóżka bezczelna
świat w jednej chwili zamilkł
siedziała nic nie mówiąc
po tamtej stronie była pustka
ktoś musiał ją wypełnić
nie spieszyła się
na dworze było zimno
nabierała sił
to już koniec rzekła
w cztery ściany
samotność weszła cichcem
łzy rozsiadły się na policzkach
odległość zabiła żal
jeszcze pamięć tylko błądzi
samotna po ścianach
szkło rozbite nie skleja sie łatwo
ślad na niebie jedna kreska
powoli zapada w mrok
tak myślałem że mogę
jeszcze ten raz prawdę
rozrzucić po łąkach
tylko po co smutek
ubierać we frak wspomnień
z cylindra już nie wyjdą króliki

magia przestała się wywyższać

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...