sobota, 30 czerwca 2018


PRÓG

*************

na twarzy cień
z ostatnich modlitw
jutro znów wzniesiesz swą prośbę
o jeszcze jedną szansę
tyle kłamstw
jak tony węgla przerzuciłeś
do piwnic swej psychiki
życia nikt ci nie podaruje
zniszczyłeś swoją szansę słowem
kiedy porzuciłeś swoją miłość
i na nic twoje modły
świat ptakiem się nie uniesie
diabeł odciął mu skrzydła kłamstwem
które wypowiadałeś co dnia
o Panie który jesteś
jak wyrocznia słów przebrzmiałych
miłość zdrada
życie śmierć
zwiędnięte słowa ranią
ostatnie pocałunki
na twarzy łzy
krople wczorajszych rozstań
zamknęłaś drzwi do jutra
jednym gestem
jest jeszcze nadzieja
otworzyłeś jej drzwi
lecz ona nie chce przekroczyć próg

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...