sobota, 28 marca 2020

TWOJE IMIĘ


TWOJE IMIĘ

****************




wykrzyczałem twoje imię

wiatru prosto w twarz

zakręcił tylko połami płaszcza

i pogroził mi palcem

czasami trudno na powrót

złożyć ten włos co na czworo

tak jak trudno powrócić

do niewinności słowa

które dostały czarnych skrzydeł

czasami pocałunek martwy

zwiastunem powrotu Judasza

zamyka ustom słowa o miłości

lekko jakby piórkiem na niebie

napisałaś na mym sercu

nigdy już nie pokochasz

nikogo innego

skłamałaś pierwszy raz

będziemy jak ta skała

latarnia na brzegu do jutra

słuchałem milcząc w ciemności

tylko tobie oddam

miód mego ciała

skłamałaś drugi raz

powiedziałaś z uśmiechem

do trzech razy sztuka

OCZEKIWANIE


OCZEKIWANIE

****************




na środku oczekiwania

rozpaliłem ognisko

ćmy zewsząd wyczuły dym

nie chciałem by kwiaty

które ci podarowałem

wypaliły nasze słowa

na każde spojrzenie nocy

odpowiedzi szukaliśmy za dnia

za wielką rzeką echa

jest zawsze porzucone marzenie

nie pytaj dlaczego takie małe

może jeszcze kiedyś urośnie

zanucę wtedy naszą pieśń

słowa jak szable zrymuję

i krwią własnych smutków

na ścianie napiszę samotność

płaszczem z twoich spojrzeń

przykryję się tej nocy

a o poranku jak ten ślepiec

który miał opowiedzieć

naszą historię wszem i wobec

za jednego obola w nagrodę

lecz pogubił drogowskazy

staniemy na skraju światów

pomiędzy dobrem i złem

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...