niedziela, 6 maja 2018

ROZSTANIE

*************


rozstania
kiedy nikt nie puka do drzwi
kiedy dobroć zabija
gdy inni mówią
nie ta to inna
samotność we dwoje
ty i flaszka
kiedy kieliszek niepotrzebnie
naprasza się w gości
gwintowana rozkosz
rozlewa się krzykiem
samotności
DRZWI DO WOLNOŚCI
********************************************


wtuleni w jeszcze jeden sen
jak w szklanej kuli
obejrzymy nasze niedoskonałości
każdym porankiem
rozświetlimy nasze twarze
otworzymy wszystkie drzwi dobra
nikt nie powie nam jak żyć
będziemy wreszcie wolni
ptakiem radości wyfrunie
nasz śmiech
wprost na łąki
jutro wejdzie w nasze progi
rozgości się na stałe
JEŚLI BYŁEM NIEMIŁY

***************************


I jeśli czasem byłem niemiły
Jak kamień który opada ze skał
Nie chciałem byś źle mnie zrozumiała
I na nic twoja zemsta 
Kiedy nie umiesz mi poradzić
Jak mam człowiekiem się stać
A kiedy patrzysz tam z góry
I ręce zaciskasz z radości że mi jest źle
Czyż nie po to wymyślono łzy
I jeśli twoje zdrady mają przeważać
Bądź wolna jak ptak na drucie
Ten ulubiony wątek z twego życia
A kiedy nadchodzi pora karmienia
Stworów które nocą pętają się u mych drzwi
Jakie kości rzucisz im na pożarcie

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...