środa, 16 stycznia 2019

MARZENIE


MARZENIE
*************




I jeśli milczeniem chcesz uciec w inność
Twój zapach cię zdradza
Jest ciepłem wieczoru i nocy
Rozmów tysiące i jeszcze ta jedna noc
Opowieść o życiu
Czyż nie jest to nowa Biblia
Nie możesz całe życie przepraszać
Za to że żyjesz

DEDAL


DEDAL
*************




I ja jak Dedal frunąłem do krain obcych
Z obrazem wypisanym tęsknotą we własnych oczach
I jeśli obca fala obmywa me stopy
Ja tylko prosiłem o odrobinę wolności
Teraz jestem wolny w samotności
I kiedy siadam w autobusie który
Jedzie obcymi ulicami nie naszych dni
Czy spojrzenie moje zamglone
Wyobraża sobie to co było
Sam nie wiem
A kiedy wysiadam znów jestem sam
Ikar pozostał gdzieś na brzegu własnej głupoty
Ja twarz zamoczywszy w słonej wodzie
By nikt nie ujrzał bólu moich źrenic
O suchą kromkę proszę
Jak każdy płacę za cenę wolności
Przeżuwając własną niezaradność

A KIEDY...


A KIEDY...
*************




„A kiedy przyjdą podpalić dom ten w którym mieszkasz…”

Ptakiem krzyk wzleci ponad niebiosa

I rąk naszych modlitwa o jeszcze jeden dzień

Wspomnień o tamtym czasie jakże niedocenianym

Bo przecież to już tak miało zawsze być

I ja Kasandrą byłem we własnym gnieździe

Aż z bólem wyfrunąłem wprost do gwiazd

KAŻDEGO DNIA na zegarze jeszcze jeden ruch wskazówki nieubłaganie prą ku sobie nauczyciele życia  świeczki zapalone topnieją nikt nie wie ki...