wtorek, 13 marca 2018

GRA W SZACHY

********************


Pan Cogito jest dzisiaj smutny
siedzi na ławce
parasol obok skulił się w sobie
nikt nie czeka na deszcz
bramy raju jeszcze nie otwarte
zakaz handlu w niedzielę
Pan Cogito liczy drobne
rzuci na tacę
może da żebrakowi
ma czas na podjęcie decyzji
ludzie przechodzą obok
w swej nijakości
są jak liście w parku
które umierają w samotności
jak samobójcy skaczący w otchłań
mijanych pięter do zapomnienia
Pan Cogito wyjmuje zegarek z kieszonki
powoli unosi się z ławki
parasol drepcze obok
Pan Cogito myśli
że trudno ciągle grać ze śmiercią w szachy
czasem musi upaść jakiś pionek
DOBROĆ

***********


nie smuć się
świat jest piękny
wystarczy zamknąć oczy
słowo
pamięć która nie ma drogi
do wypowiedzenia
słowo
które już zapomniane
drży w kącie przebaczania
jak łatwo nim rzucić
kamień upadnie
ból jest przejściowy
zostaje pustka
dobroć mnie zabiła

KAŻDEGO DNIA na zegarze jeszcze jeden ruch wskazówki nieubłaganie prą ku sobie nauczyciele życia  świeczki zapalone topnieją nikt nie wie ki...