poniedziałek, 2 lipca 2018

WOLNOŚĆ

*************



wolność
jasny odblask niewoli
zapis marzeń wśród
piekielnych dróg
powiedziałaś że jutro
zbudzisz się bez kajdan
przyzwyczajeń i zwykłych słów
wolność
zwykła pustka na widnokręgu
i znów nigdy i zawsze
i jeśli rzeka twoich słów
znów przepłynie nicość
to po co marzenia
po co są sny codzienne
jutro i tak wejdzie do rzeki
 i ta popłynie wspomnieniem
kiedy płaczesz przed
zamkniętymi drzwiami
jak ślepiec szukasz klamki
i wiesz ona jest w tobie
a może nie chcesz jej odnaleźć
w pokoju za parę szelongów
szukasz jeszcze jednego ślepca
twojej codzienności
biała laska jak latarnia
drogowskaz przeszłych słów
wbija się w życie niemożnością
płaczesz i płaczesz
z pustych oczodołów
wypadają słowa wierności
nagrałaś je na płytę
to nic że głupio brzmią
lubię słuchać płyt
weź moje słowa
rzuć na wiatr przetrwania
jeszcze jednym gestem
rozbudź jutro w nas

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...