sobota, 31 sierpnia 2019

PORY ROKU



PORY ROKU
*************




przejdź poprzez łąki
jak po dywanie z naszych
wczorajszych wiosen
okryj szalem rąk swoich
nasze zimowe wieczory
pamiętam gdy trzymałaś
parasol nad nami
kiedy jesienne liście
tworzyły kobierzec pod nogami
a my wpadaliśmy z uśmiechem
w każdą zagrabioną kupkę
czasem liść zostawał na włosach
może to było wspomnienie
woda morska smakowała solą
twego potu w pościelonych pocałunkach
lato budziło nas rano uśmiechem
kiedyś przekroczyłaś próg
i skryłaś się za mgłą nieobecności
może odleciałaś z ptakami
do ciepłych krajów
przecież aniołowie mają skrzydła

niedziela, 4 sierpnia 2019

CZERWONA SUKIENKA



CZERWONA SUKIENKA
*********************




już noc za oknem
jak ptak
owinęła cię skrzydłem
ty jak zawsze
wpatrzona w okno
za nim tylko mrok
na ulicy miłość
sprzedaje bilety
czy na pewno do raju
oparta o ścianę
czerwona sukienka
wyzywa jakby krzyczała
jestem kobietą jestem kobietą
nocą radość ma swoją cenę
czasem ze sztucznym uśmiechem
nic nie widzącym spojrzeniem
nocne życie złej kobiety

TAM NA ZIEMI





TAM NA ZIEMI
*****************








tam na ziemi
gdzieś pomiędzy
wczoraj a dziś
jest świat
taki mały
jak kropla rosy
na twoich włosach
nanizałaś na wstążkę
poranne promienie
i niechcący strąciłaś
księżyc idący spać
tam na niebie
ktoś wypisał poranek
stanąłem w oczekiwaniu
na skrzyżowaniu dróg
tam gdzie żaden drogowskaz
nie przyprowadzi ciebie do mnie
czekałem uwiązany słowem
jak głupiec w przydługim swetrze
już wiem droga nigdzie nie prowadzi
gdzieś tam na świecie
zamknęłaś bramę do nieba
może to był nóż
może zwykła żyletka
być obcym w samym sobie
przeklinać do lustra
rzucając szkłem zwątpienia
czy tak dobijasz się do bram raju
wyrywasz włosy zegarowi
aż kropla po kropli opada
na nienaoliwione drzwi
myślałaś że wytrychem
uda się oszukać przeznaczenie

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...