piątek, 25 września 2020

KAMIEŃ

KAMIEŃ

******************  



oh nie wiem skąd ten kamień na mojej drodze

żaden drogowskaz go na mapie nie wskaże

nikt też nie napisze że to z nieba spadł ten głaz

oh czy warto się nim przejmować to tylko kamień

czasami przychodzą do mnie w ciemności ptaki

obsiadają moje łóżko i nie wiem na co czekają

mordują moją wolność w codziennym śnie

kiedy czerń zamienia się w szarość budzą mnie

oh przecież wiem skąd się one tutaj wzięły

to ze ścian wychodzą wszystkie twoje słowa

jedno po drugim wbijają mi szpile w serce

szpony tych ptaków wydrapują ranę w nim

tak wielką i nie do naprawienia za dnia może nocą

uda mi się poskładać do kupy tynk zdarty ze ściany

kiedyś kiedy upadnę na kolana pod zegarem

może wolność zapuka znowu do moich drzwi


czwartek, 24 września 2020

CZEKAM

CZEKAM

****************



czekam bo czekaniem jednym jest życie

czekam na narodziny

czekam na dorastanie

czekam na pierwszą miłość

czekam na 

czekam

rano kiedy otwieram oczy

czekam

może się doczekam

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...