poniedziałek, 26 lutego 2018

CZEKANIE

*************

schodzę po schodach
stopnie jak minuty
które oddzielają mnie
od ciebie
za każdym rogiem
czeka inna pora roku
mojej rozłąki
każdego poranka
otwieram okno swego
serca na oścież
w oczekiwaniu na twoje kroki
na niebie odblask
aniołowie zasłaniają twarze
na ziemi wiatr puka do drzwi
nikt nie otwiera
pod słomianką klucz
zapłakany że nie dotykasz go
szyby z tęsknotą wyglądają
czy nie wyjdziesz zza rogu
ja zanurzony w ciszy
spowiadam się bezgłośnie
z mojej nadziei na twój uśmiech
nikt nie puka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...