NIE PYTAJ
*************
nie pukaj do
moich drzwi
nie mieszkam
już w tej norze
wyrzuciłem
na śmieci
twoją
ulubioną kanapę
kot podarł
jej skórę
nie mogąc
się łasić do ciebie
księżyc już
nie zagląda w okno
smutny
zarzucił niebieską poświatę
i poszedł
swoją drogą
nie pytaj
więcej o mnie
żebrak pod
murem nic nie powie
sypnąłem mu
groszem za milczenie
przestań
dzwonić
słuchawka
płacze z tęsknoty
kot
przyniósł mysz
nie miał
komu ją dać
ptak za
oknem przestał śpiewać
zdziwiła go
cisza
odleciał
nikt nie wie dokąd
czekam aż
przyjdziesz i uwolnisz mnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz