JAK ŚLEPIEC
*************
jak ślepiec
z ręką
wyciągniętą na przestrzał dnia
i jeśli żyje jakaś nadzieja
nic więcej nie chcę
ostatni raz
popatrzę za okno
posłucham
muzyki za rogiem
wtulę się w
dym papierosowy
w gwar
pełnych kufli może szklanka wódki
ukradkiem w
poczekalni z dworcową panienką
powspominamy
lepsze czasy
później
spacer powrotową porą
pod rękę z
księżycem
będziemy
opowiadać o samotności
przekrzykując
się jak wilki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz