piątek, 3 sierpnia 2018

WOLNOŚĆ

*************



Modliłem się do Boga
Byś pozwoliła mi
Raz jeszcze dotknąć
Twego uśmiechu
W swej łaskawości dopuściłaś
Mnie do siebie
Ale nie umiem...
Lub ty nie umiesz kochać
Chcesz być wolnym ptakiem
Chowającym się w cieniu
Cudzych skrzydeł
Co mogę mieć
I wszystko co mogę dać
Co z tego że teraz mogę
Spojrzeć w twoją twarz
Bez bólu

Zabiłaś we mnie nadzieję
Że tylko miłość
Wybierasz wolność
Czynienia zła
Otwierasz sobie na oścież
Drzwi do niegodziwości

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...