WOLNOŚĆ
*************
Modliłem się do Boga
Byś pozwoliła mi
Raz jeszcze dotknąć
Twego uśmiechu
W swej łaskawości dopuściłaś
Mnie do siebie
Ale nie umiem...
Lub ty nie umiesz kochać
Chcesz być wolnym ptakiem
Chowającym się w cieniu
Cudzych skrzydeł
Co mogę mieć
I wszystko co mogę dać
Co z tego że teraz mogę
Spojrzeć w twoją twarz
Bez bólu
Zabiłaś we mnie nadzieję
Że tylko miłość
Wybierasz wolność
Czynienia zła
Otwierasz sobie na oścież
Drzwi do niegodziwości
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz