BLIZNY
*************
nikt
tak nie umiał
zamknąć
mego szaleństwa
w
swoich małych dłoniach
do
tej pory na mojej twarzy
błąka
się ich wspomnienie
w
szufladach pamięci słowa
jak
listy nigdy nie wysłane
czasem
krzyk dławił gardło
cięłaś
nim na oślep
blizny
jeszcze niezagojone
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz