KARTKA
****************
czasem specjalnie gasiłaś światło
bym się potykał o twoje usta
w milczeniu liczyłaś kroki rąk
pętających palce we włosach
łagodnie jak łabędź płynęłaś
przerywając ciszę uniesieniem
nie czekałaś na czarnego łabędzia
słowami cięłaś kartkę
szukając jej duszy
na kolanach odkrywałaś inny świat
w marzeniach gdzieś tam za horyzontem
zapisane kartki walały się po podłodze
kto stworzy z nich powieść
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz