DUCH
****************
kiedy duch ramiona rozłoży
i czarnym ptakiem na pola spłynie
nocą tak łatwo się skryć w twoich oczach
lata wcześniej deszcz zmył ślady na drodze
szukam ciebie teraz w okruchach promieni
słowem gestem chcę być przy tobie
czasem wznoszę ramiona ale przecież wiem
gdzieś ponad czasem jak jaskółka na niebie
nie ja jeden piszę koślawy mój los
człowiek przecież może być stwórcą
lecz czy jeszcze chce nim być
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz