MODLITWA
*************
Na ścianie wiszą
twarze
Nie mają sznurków aby
za nie ciągnąć
Uśmiechy przenicowane
na smutek
Zęby służą za korale
A wieczorem
usiądziesz przy lampie
By wieczorne historie
snuć
O wszystkim i o
niczym
Przed siebie ręce
wyciągniesz
Lekkim słowem jak
pędzlem
Pokolorujesz smutek
który w nas
Rzucisz w powietrze
prośbę
By jeszcze raz zacząć
wszystko
Jakby ukąszenia
przeszłości
Mogły zniknąć na Jego
znak
Przed progiem stoisz
Ręce do modlitwy
wznosisz
Przez usta nie chce
przejść głos
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz