wtorek, 13 lutego 2018


BOHATEROM

**************

za oknem jakiś człowiek
gestem przywołuje mnie
potem zaciska pięść
powoli z jego ust unosi się głos
jest to jego pieśń
może wzlecieć orłem
lub jak wąż chyłkiem
nam tylko śnić i czekać
kto wie jaki sen nam się wyśni
jeszcze nie zamknęliśmy oczu
Morfeusz boi się wejść
ponad niebem wzleci marzenie
przestrzeli ciszę na wylot
i wybuchnie nagrobnym napisem
może płacz matki poniesie echo

w darze wszystkim bohaterom

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KAŻDEGO DNIA na zegarze jeszcze jeden ruch wskazówki nieubłaganie prą ku sobie nauczyciele życia  świeczki zapalone topnieją nikt nie wie ki...