BOHATEROM
**************
za
oknem jakiś człowiek
gestem
przywołuje mnie
potem
zaciska pięść
powoli
z jego ust unosi się głos
jest
to jego pieśń
może
wzlecieć orłem
lub
jak wąż chyłkiem
nam
tylko śnić i czekać
kto
wie jaki sen nam się wyśni
jeszcze
nie zamknęliśmy oczu
Morfeusz
boi się wejść
ponad
niebem wzleci marzenie
przestrzeli
ciszę na wylot
i
wybuchnie nagrobnym napisem
może
płacz matki poniesie echo
w
darze wszystkim bohaterom
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz