ZE STRACHU
*******************
spakowałem w walizkę
ostatnie słowa
niedokończony wiersz
świeci na pustej kartce
jeszcze jedną
łzą rozstania
nie zapukałaś
bojąc się śmieszności
ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz