HOTELOWY BAR
***********************
czasem
w hotelowym barze
pijąc
jeszcze jednego drinka
rozglądam
się za porankiem
pełnym
niespodzianki
hotelowy
bar nic za darmo
muzyka
jakiej nie chcesz
szelest
wydawanego potu
kiedy
masz tyle kilometrów
do
pokonania na ostatnie piętro
zamykasz
się w szumie wody
nie
jesteś w stanie zmyć smutku
samotność
weszła bez pukania
w
radiu do towarzystwa leci blues
prosty
blues o życiu
on
kochał czasami nieudolnie
ale
przecież był
ona
pracowała w knajpie
różni
ludzie czasami mają marzenia
smutek
też gości na ich twarzach
rzuciła
wszystko i wsiadła do przyszłości
czy
wybrała dobrze czy źle
osądzi
ją czas
siedzę
w hotelowym barze
na
dworze jest mokro smutnie
czasami
tylko marzenie westchnie
i
później daje sobie spokój
świat
już taki jest
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz