W MUZEUM
****************
Pan
Cogito wybrał się do muzeum w końcu jest człowiekiem
światowym
kulturalnym no starej daty
nawet
Europejczykiem z centrum Europy
na
ścianie w kolorze żółtym może jasno żółtym wisiały dwa płótna
na
obrazie ujrzał Maję kobieta rozebrana kobieta ubrana
Pan
Cogito zadumał się nad pięknem nagości
biel
z zielenią niewinność i nadzieja
naga
prawda o ciele w ubraniu tkwiła tajemniczość
Pan
Cogito usiadł i podparł się laską
pomyślał
o swojej Mai
kartki
kalendarza zbyt gwałtownie opadały
na
szafce obok łóżka rozłożyła się medycyna
Pan
Cogito pewnego dnia został sam
nie
skarżyła się na nic tylko patrzyła
kiedy
gwałtownie odwróciła wzrok
jakby
widząc kogoś a może słysząc
Pan
Cogito nie doczekał się jej spojrzenia
leżała
w białej pościeli
Pan
Cogito wyrzucił kalendarz
teraz
wie czas nie leczy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz