piątek, 23 listopada 2018

ODLECIMY DO GWIAZD

*********************************



miałem ze sobą twój wiersz o miłości
wygrawerowałem go w pamięci na wieczność
ty każdego dnia wyrywałaś jeden wers
bolało okrutnie kiedy paznokciem skrobałaś
niepowrotność przeżytych chwil
uzbroiłem armię by walczyć z tobą
nikt nie został przy życiu
słowa łamały się podczas tortur
wydawały mnie każdą łzą na twarzy
szkło zaczęło mówić przechodząc na twoją stronę
wróg z lustra śmiał mi się w nos rozbiłem mu go
siedem lat nieszczęścia zawyrokował sąd
nie piszę już wierszy oszukały mnie słowa
jak ślepiec macham rękami przed sobą
za każdym razem wznoszę mur
myślę że kiedy wszyscy ludzie przestaną marzyć
grabarz przestanie kopać groby wszyscy ubierzemy skrzydła
i odlecimy wprost do gwiazd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...