sobota, 28 września 2019

SPOTKAŁEM ANIOŁA


SPOTKAŁEM ANIOŁA
******************************




spotkałem na drodze anioła bez skrzydeł

jego twarz emanowała bólem

ciężko podnosił się z kolan

jego szloch trwożył moje serce

jakaś kobieta podała mu płaszcz

właściwie mu go ubrała nie protestował

podałem mu chusteczkę wykrochmaloną

moja kobieta dbała o takie rzeczy

on patrzył na mnie ze smutkiem

byłem głupi i się nie domyśliłem

że to przecież mój Anioł Stróż

zrozumiałem jak wszedłem w drzwi

pustego zimnego domu

Anioł wszedł za mną i rzucił

skrzydła na podłogę otworzył barek

piliśmy unosząc niemo szklanki
staliśmy obaj przed tajemnicą nocy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

CZASAMI

 czasami kiedy usypiam własne dziecko - świadomość zlatują się do mnie wszystkie duchy historii i przekrzykując się radzą mi co mam w życiu ...