OCZEKIWANIE
****************
na środku oczekiwania
rozpaliłem ognisko
ćmy zewsząd wyczuły dym
nie chciałem by kwiaty
które ci podarowałem
wypaliły nasze słowa
na każde spojrzenie nocy
odpowiedzi szukaliśmy za dnia
za wielką rzeką echa
jest zawsze porzucone marzenie
nie pytaj dlaczego takie małe
może jeszcze kiedyś urośnie
zanucę wtedy naszą pieśń
słowa jak szable zrymuję
i krwią własnych smutków
na ścianie napiszę samotność
płaszczem z twoich spojrzeń
przykryję się tej nocy
a o poranku jak ten ślepiec
który miał opowiedzieć
naszą historię wszem i wobec
za jednego obola w nagrodę
lecz pogubił drogowskazy
staniemy na skraju światów
pomiędzy dobrem i złem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz