TWOJE IMIĘ
****************
wykrzyczałem twoje imię
wiatru prosto w twarz
zakręcił tylko połami płaszcza
i pogroził mi palcem
czasami trudno na powrót
złożyć ten włos co na czworo
tak jak trudno powrócić
do niewinności słowa
które dostały czarnych skrzydeł
czasami pocałunek martwy
zwiastunem powrotu Judasza
zamyka ustom słowa o miłości
lekko jakby piórkiem na niebie
napisałaś na mym sercu
nigdy już nie pokochasz
nikogo innego
skłamałaś pierwszy raz
będziemy jak ta skała
latarnia na brzegu do jutra
słuchałem milcząc w ciemności
tylko tobie oddam
miód mego ciała
skłamałaś drugi raz
powiedziałaś z uśmiechem
do trzech razy sztuka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz