wtorek, 2 stycznia 2018

ZNAMIĘ
*************


bohaterzy w swych zbrojach
w swoich marzeniach
łowią diamenty na niebie
jutro stoi za drzwiami
nie puka boi się że nikt go nie chce
halo czy ktoś mnie słyszy
to ja Ikar waszych dni
wasz Anioł Stróż z głową w chmurach
Judasz to mój mądrzejszy brat
uczony bo umiał liczyć do trzydziestu
a wy mędrcy nowoczesności
odbieracie mu godność
to Bóg go zdradził a przecież
mógł mu wytłumaczyć
Judasz to obraz dobroci
wydał by obronić
On wiedział zachował milczenie
to co miało być i to co było
jedność w uwierzeniu
świat taki malutki
stworzył tylko nicość
wiesz tam na niebie
ta kreska to ty
takie małe życzenie stwórcy
ot jeden prztyk palcami
tak myślę że niebo jest dla ciebie
i ta twarz jutra kiedy staniesz
na sądzie ostatecznej nadziei
wiem moja pamięć rozwodzi się z rozumem
nie przywołam jej pstryknięciem palców
to nie kelner w białym fartuchu
słyszałem echo na twoich dłoniach
odpowiedziałem ciszą twoich snów
mężczyzna stał sie obrazem w lustrze
z ręką na mojej pamięci strzygł brzytwą moje słowa
jutro wstało z bólem głowy
tabletka z krzyżykiem nie dała uspokojenia

wypaliłem znamię

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...