PŁONĄC NA WIETRZE
*************
lubię płonąć na wietrzeoparłszy swe dłonie
na szyi żyrafy
lub lekką ręką
na cyferblacie pomarszczonego
przemijającego czasu
odkrywać pierwszy smak
ukradkowych pocałunków
ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz