niedziela, 29 kwietnia 2018

ZEGAR
*************




wrzuciłem w szprychy czasu
spojrzenie
wskazówki potknęły się o siebie
i runęły z hukiem na bruk
minuty wypuszczone na wolność
rozbiegły się po moich wspomnieniach
sekundy dzielące mnie od ciebie
nagle się zbuntowały
zegar ostatnim jękiem pękniętego serca
zamknął oczy moim słowom do ciebie

sobota, 28 kwietnia 2018

PROSTY CZŁOWIEK

***********************


tam na końcu kolejki
gdzie wszyscy z głowami
nisko przy ziemi
czekają na kolejny cud
ty prosty człowiek
powoli podnosisz dłoń
ptakiem wystrzelił gest
jutro powolnym krokiem
przechodzi bramę nocy
ktoś patrzy na was z góry
kolejka się rwie

czwartek, 26 kwietnia 2018

AFRODYTA GRA W SZACHY

***********************************


woda przez palce przelewa słowa
całun dla wspomnień leży na brzegu
prawda i kłamstwo boją się weń ubrać
woda mami i przyzywa
kręgami myśli nieskładnymi
które jak kamień biegną po powierzchni
Afrodyta rozłożyła szachy
pionki i figury powoli i dostojnie
wychodzą z błękitnej wody
twój ruch pierwszy o pani
nieważna wygrana

sobota, 21 kwietnia 2018



SZPILKA

*************


samotność to taka szpilka
uroni tylko kroplę krwi
a tak potwornie boli

JAK ŚLEPIEC

*************



jak ślepiec z ręką 
wyciągniętą na przestrzał dnia
i jeśli żyje jakaś nadzieja 
nic więcej nie chcę
ostatni raz popatrzę za okno
posłucham muzyki za rogiem
wtulę się w dym papierosowy
w gwar pełnych kufli może szklanka wódki
ukradkiem w poczekalni z dworcową panienką
powspominamy lepsze czasy
później spacer powrotową porą
pod rękę z księżycem
będziemy opowiadać o samotności
przekrzykując się jak wilki
MAPA SERCA

****************


czasem lepiej cierpieć
niż nic nie mówić
zamknąć siebie
w niedopowiedziane formy
codzienności a później na mapie
serca odnaleźć rany i zabliźnić 

piątek, 20 kwietnia 2018

środa, 18 kwietnia 2018

LUDZKI GARNITUR

************************


każdy z nas ubiera się w garnitur niemocy jeden dlatego że to przeżył i już ma dosyć powtórek inny dlatego że się boi i chowa się w sobie kolejny ma to w nosie i milczy odwróciwszy się plecami ty przepraszasz wciąż żyjesz oni milczą

niedziela, 15 kwietnia 2018

LUBIĘ...

*************


lubię kiedy mówisz
do mnie krótko o miłości
na co czekasz pościel łóżko
lubię kiedy zamykasz oczy
paląc papierosa oparta o poduszki
nie lubię kiedy mówisz
muszę iść
BALANSUJĄC NA OSTRZU

***************************************************

życie
balansowanie na ostrzu
z przepaską na oczach
w jednej ręce trucizna
w drugiej pióro
piszesz na drzewie
strzałą amora
słońce nie ma dostępu
czekasz na księżyc
stworzyłem obraz
kolaż ze zdjęć
ludzie starsi w kolejce po pamięć
zanurzają ręce we wspomnienia
pudrują słowa czasem brokatem
gdzieniegdzie rzucą odrobinę słońca
nam na przeżywanie
i wciąż balansują na krawędzi

wtorek, 10 kwietnia 2018

INSTRUKCJA OBSŁUGI

****************************


Człowiek
Instrukcja obsługi i gwarancja
Zakupiony towar ma gwarancję
Na określony czas
W zależności od eksploatacji
Przechowywać w przyzwoitym miejscu
Chronić od ognia i nadmiaru wody
Zapewnić maksimum miłości
Wzmacnia pozytywne działanie
Chronić od stresów i hałasów
Często gładzić powierzchnię
Błyszcząca oddaje ciepło
Jako urządzenie pracujące
Ułatwia życie
Zużyte zakopać
Rozpuszcza się całkowicie
Po pięciu latach
Nie niszczy środowiska naturalnego

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

DROGA DO HADESU

**********************


I jeśli jeszcze ten raz możesz
Żagle mojej miłości rozłożyć
Na wietrze swoich marzeń
Bym jak biały żagiel
Do portu wpłynął
A jeśli serce twoje jeszcze ten raz
Znajdzie czas na wędrówkę
Ot tak pustymi ulicami
By dojść do Hadesu
To wspomnij o mnie Charonowi
Bo po cóż jeszcze moje ciało
Krąży wokół ciebie z obolem w dłoni

niedziela, 8 kwietnia 2018

NIEZDECYDOWANY PACYFISTA 
**************************************


bilet skasujemy w autobusie
jesteśmy dobrymi obywatelami
schowamy pistolet za pasek
niech nikt nie myśli o nas źle
jeszcze ten raz damy się oszukać
światła każdej nocy
zamkniemy w ciemnych okularach
by twarz w milczeniu
przeszła w zapomnienie
kolejka po drinka
w przyulicznym barze
i spacer ulicami pod rękę
z nocnymi ćmami
za rogiem nikt nie czeka
oprócz samotności

sobota, 7 kwietnia 2018

MARZENIA

*************


żyjemy marzeniem
o miłości mając ją za nic
choć przecież o niej
wciąż rozmawiamy
przed lustrem
przed tobą
przed nim
przed nią
można się kochać
na skrzydłach motyla
głaszcząc delikatnie
jego kolory
a kiedy się poderwie
wzlecieć wraz z nim
pozostawiając za sobą
echo rozkoszy
wędrówką przez korytarze
codziennych wzlotów
i upadków otwieranych drzwi
do nowych nieznanych dni
czasem zapukamy bezwiednie
do nieistniejących bram
a może to tylko nasze odczucie
zanurzamy się w bieli miłości
rzucając ją psom na pożarcie
swoimi zdradami i kłamstwami
o tak kocham
o tak kochasz
DYLEMAT ANIOŁA

*********************


Anioł rzuca skrzydła wiatrowi w twarz
ten wściekle się broniąc
raz go wznosi
raz opuszcza na dno
dobroć ciągnie go w górę
życie szarpie w dół
na dnie każdej dobrej chęci
jest brukowane piekło
Anioł balansuje
przez nasze głupoty
przerażony naszymi
zmiennymi humorami
Bóg zrobił co mógł
Anioł nie ma gdzie się odwołać
Diabeł się śmieje
on wie że Anioł
to taki Don Kichot

piątek, 6 kwietnia 2018

SPACER

*************
spaceruję ulicami
rękę trzymam w kieszeni
w drugiej butelka
a w ustach kiep
miała być piosenka
wieczór jednak w samotności
ławka po drodze
przystanek na przełyk
jeszcze jeden mach
po drodze samochód
z wyjącym głośnikiem
piątkowy wieczór samotności
latarnie przytulają się do cienia
z okna w piwnicy prognoza pogody
może będzie padać
mnie się już nie chce płakać 

czwartek, 5 kwietnia 2018



WIECZORNY OBRAZ

***********************




jak łatwo zabić
wieczorny obraz
jeden pstryk
nastaje noc
w mroku szukasz
po omacku jej twarzy
pocałunki
biegną po wargach
paznokcie wzrokiem
wskazują opuszkom
ślad gdzie znaleźć
ciepło jej duszy
jutro wchodzi
przez zamknięte
powieki ciszy
gdzieś za ścianą
oczekiwania
cicho łka gitara
niebo jest na
wyciągnięcie słowa
mrok powoli
podchodzi do drzwi

wtorek, 3 kwietnia 2018

TAŃCZĄC NA DRUCIE

************************


ptakiem zawiesiłaś
jutro na niebie
na drutach do jasności
wygrywasz melodię
nostalgia łzawi powietrze
kwiaty powoli otwierają
drzwi do raju
i już jestem
jeszcze jedno marzenie
jeszcze jedno wspomnienie
odgarniam zasłonę
włosy falują na wietrze
kiedy wiatr unosi pamięć
lekko jak baletnica
kręcisz piruet miłości
świat w milczeniu
słucha szumu skrzydeł

KAŻDEGO DNIA na zegarze jeszcze jeden ruch wskazówki nieubłaganie prą ku sobie nauczyciele życia  świeczki zapalone topnieją nikt nie wie ki...