piątek, 31 sierpnia 2018

MIŁOŚĆ A CO TO?

*****************************


Jak łatwo szyję zawiesiwszy w pętli wspomnień
Krzyczeć jak zarzynany ptak
Witaj we śnie o sile i dumie
Ty garbus niechciany przez własne lustro
Kiedy szkło rozpryskuje się na kawałki
Przerażone swoim odbiciem
I cóż to jest ta miłość tak wychwalana
Przez wszystkich proroków i wieszczów
Czyż nie jest to tylko sen o doskonałości
Jeszcze jednego garbusa przed lustrem
Witaj w marzeniach o miłości
Ty garbus niechciany przez własny los
Kiedy śmiech szyderczy goni za tobą
Tych którzy myślą że idą prości przez świat
Jak łatwo kamieniem rzucić by zranić inność

środa, 29 sierpnia 2018

A WIESZ

*************


a wiesz
lekki powiew zimowego powietrza
na rozgrzanym ciele
zapisuje szronem twoje imię
wargami na twych plecach
ustami ciepłymi zostawię ślad
a teraz jeszcze jeden papieros na spółkę
z dymem piszącym po uśmiechu spełnienia
wspomnienia są jak nić
czasem łączy na wieki
czasem rozpruta jak rana
ale zawsze jest w pamięci
tej radości co kiedyś
ta kreska zapisana
przez los 
LATO

*************


u mnie deszcz
krople spadają na plandekę rytmicznie
czuję się jak pierwszy raz w namiocie
dotykałem usta i wargi
wiesz kończy się lato
powiedziałaś tuląc się do mnie
lekko drżałaś może to chłód jesieni
a może smutek letniej przygody
nie tej kawy nie da się zepsuć
ona ma aromat
tak jak kobieta
kiedy podniecenie
wyciąga jej język na suche wargi
i zęby lubieżnie gryzą męskie usta
a ręce mimochodem
opuszczają się wzdłuż ciała
by sprawdzić na ile jest kobietą
powieki jak migawka aparatu
łapią każdą chwilę uniesienia
pewnego ranka zwinęłaś namiot
skończyło się lato

sobota, 25 sierpnia 2018

SZKLANKA SOKU

**********************



zrobiłem sobie napój
sok cytrynowy z wodą
dodałem kostki lodu
te które wyjąłem z twego smutku
delektuję się powoli
rozpinając ci sukienkę
świat patrzy przez okno
z podniecenia oblizuje wargi
chlusnąłem w szybę sokiem
każdy potrzebuje intymności
UŚMIECH

******************



wybacz mój uśmiech
rzuciłem go pod twoje stopy
dywan na którym opowiem
historie tysiąca i jednej nocy
marzenia się spełnią
gdy tylko zamkniesz oczy

delikatnie palcem odsłoni
tajemnicę wszechrzeczy
muskając powietrze spojrzeniem
szczytów falujących na wietrze

bezwstydnie unosząc sukienki
głaszcze uda i pnie się do ust
przez wzgórz doskonałość
by w końcu zatopić się językiem w słowa

wtorek, 21 sierpnia 2018

ŻADNYCH...

*************


Żadnych kłamstw
I prawd oczywistych
Drzwi
Kołyszą ramionami
Uśpione dziecko niedorzeczności
Jesteś
Czy ulecisz ptakiem
WSPOMNIENIA

********************


leżeliśmy nad rzeką
wspomnienia turlały się po wale
popatrz jeszcze jedna chmura
to tylko wata cukrowa
napiszę wiersz dla ciebie
może dwa może trzy
patrzysz z niedowierzaniem
wspomnienia zeszły z wału
rzeka płynęła nadal leniwie
jak wiersz dla ciebie
uśmiechnęłaś się
świat to tylko wiadro
pełne wspomnień o wszystkim i o niczym


poniedziałek, 20 sierpnia 2018



SŁOWO 

*************


A kiedy urodzi się słowo
Nieważne która to będzie godzina
Muzyka będzie grać na okrągło
A ja zbuduję swój mały świat
Bez złości i nienawiści
Niech tylko narodzi się słowo

Tak łatwo jest zamknąć
Świat w każdej dłoni
Wystarczy jeden pocałunek

A kiedy urodzi się słowo
Małe krzykliwe słowo o radości
Miłość będzie trwać na okrągło
A ty zbudujesz mu schron
Tak by było bezpieczne
W twoich małych dłoniach

Jak łatwo jest zamknąć
Świat w każdej dłoni
Wystarczy jeden pocałunek

niedziela, 19 sierpnia 2018

POCAŁUNEK

*************


Sprzedałem ostatni
Wyżebrany pocałunek
Judasza
Zanim ukrzyżowały mnie
Poręcze troleju
Do zagubienia
BLIŹNI

*************


Nadstawiam
Policzki
Aż do bólu
Miłości do bliźniego
DRZWI

*************


Na drzwiach donikąd
Nie ma
Tabliczki z napisem
Kto więc za nimi mieszka
Pewnie nikt

Za oknem bez szyby
Nie ujrzysz już nic
Kto więc przez nie patrzy
Zapewne już nikt

WIERSZ O ZABIJANIU

********************************

Krótki wiersz o zabijaniu 
Odchodzę

sobota, 18 sierpnia 2018

MASKI

*************



maski na co dzień
maski na święta
maski na dobro
maski na zło
maski na życie
kto kupi maski na śmierć

piątek, 17 sierpnia 2018



GŁUPIE GRY

*************


tej gry nie wygra nikt
i nie wiesz ty
i nie wiem ja
jaki sznur ciągnie nas
ten świat obiecany który
prorocy cudzych snów
dali nam to tylko smutek
nikt nie napisze na nagrobku
bo nie pozostanie żaden płacz
pisałaś aż do dnia kiedy słońce
oświetliło łzy i zanim obeschły
uleciałaś prosto w objęcia ciszy
i nikt nie płacze
tam gdzie już nie ma marzeń
zdziwienie kręci się w kółko
i prawda zaczęła kłamać
wpatrzona w pustkę na drodze
ślepiec za ślepcem wędrujemy
przez drewniane wieże samotności
na których zakrzepła już krew
i nie o odkupieniu śni
cień przygarbiony ciężarem
srebrników za sprzedaną miłość
PIOSENKA

*************


Ukryłem w sobie twój ślad dłoni
Na moim ciele
Nikt dobry ani zły
Nie może mi go odebrać
Mam twoje zdjęcie
Zanurzone głęboko na dnie pamięci
Trudno je stamtąd wydostać
Ani krótkimi ani długimi rękami
Tak wychodzą ze mnie piosenki
CO POWIEDZIEĆ

**********************


Co mam ci powiedzieć
Co mam ci powiedzieć
Przecież już wszystko wiesz
Nie pytaj mnie dlaczego i po co
Świat już taki jest nie zmienisz go
A kiedy nocą obudzi cię własny krzyk
Nie przejmuj się to tylko zły sen
Pozostanie w czterech ścianach
Jak moje marzenie które drąży i drąży
A jeśli jeszcze ten raz
Ile jeszcze tych razy
Jak ciosy zaplecne
Ot tak znienacka jeden po drugim
Nikomu niepotrzebny czas na stracenie
Co mam ci powiedzieć
Słowa jak szelest wiatru przemijają
Ot jednym dmuchnięciem niepowrotności
I na nic ból oczekiwania na niemożliwe

niedziela, 12 sierpnia 2018

SPADAJĄCE GWIAZDY

*****************************


powiedzieli że będą
wieczorem spadać gwiazdy
w różnych kolorach
mam szybko pomyśleć życzenia
bo dużo ma być tych gwiazd
siedzę nad kartką i spisać je chcę
i jakąś pustkę w głowie mam
wiesz mamo
kiedyś życie było takie proste
mówiłaś jak trzeba żyć
z uśmiechem mówiłaś jak trwać
nocą za ścianą słychać było płacz
zabrakło mi odwagi by otworzyć drzwi
może dziś spadną gwiazdy
LUDZIE

*************


Być może  kochasz
Ptakom wzniesiony ołtarz
Ramiona pamięci
Zamiatają ziemię
Nikt nie jest słońcem
Nie możesz bezkarnie
Zerkać mu w twarz
Co z tego że kochasz
Poranek jest przebudzeniem
Zdrada jest postronkiem
Na którym powieszono
Cudzą miłość
Ludzie nie są źli
Ludzie nie są dobrzy
Ludzie po prostu są

wtorek, 7 sierpnia 2018

UPIĆ SIĘ DZIŚ

*****************



dzisiaj chciałbym
upić się tobą
tak by uciec od schematów
zapalić papierosa
i utopić się w jego dymie
zapomnieć o wszystkim
i zapomnieć o wszystkich
ręce chciałbym złożyć
do tańca nagich ciał
zanurzyć się w wieczornych
opowieściach czterech ścian
chcę byś poczuła mnie
w kieliszku który sączysz w ciszy
by jak feniks wyfrunął z niego
pocałunek co nas połączy
i jeśli obłoki są na niebie
ściągnę je dla ciebie
będę biegł po łąkach
goniąc jutrzejsze dni
by upić się na zawsze
UCIECZKA

*************



cisza krzyczała szalikiem ust
ludzie ze strachu gubili słowa
świat przystanął zdziwiony
i jeśli ona stanęła pomiędzy nami
była jak ten wilk co kłami do krwi
rozrywa poranki kochanków
budzik popełnił samobójstwo
roztrzaskując się na ścianie
flaki opadały powoli z jękiem
a później już tylko Anioł z Diabłem
kłócili się kto miał rację
głupcy ostatnich dni
sąsiedzi tłukli się po ścianach
w ostatnim tańcu obłędu
przeklinając pozostałe godziny poranka
w powietrzu unosił się koniec
bez smaku i zapachu
może zapiekłym gestem
usiłowałaś rozstrzelane słowa
jak łuski pozbierać na zaś
położyłaś się na tarczy
nikt nie chciał już cię nosić
ptaki odleciały miały dość
Anioł oddał skrzydła Diabłu
i poszedł na piechotę
zatykając uszy by ciebie nie słyszeć
dzień szybko zakończył wędrówkę
i jak zgniłe jajko podrzucił  nocy
ta przerażona zasłoniła się księżycem
on nieświadom swej głupoty wędrował
po twoich ustach piersiach
kiedy zamknęłaś okno zarumienił się

piątek, 3 sierpnia 2018

ŚLEPIEC

*************



jeśli ktoś kocha
nie zamyka drzwi
ślepiec słów nie widzi
pieprzona biała laska
stuka z żalu o asfalt
pożegnalny list zgnije na progu
do jutra wystarczy butelka
uliczny grajek gra bluesa
łatwo trafić do ust
kiedyś miłość
rozchodziła się ciepłem
twoich rąk
zabrałaś wszystkie lustra
to były codzienne twoje fotografie
po co ślepcowi wspomnienie
można już tłuc kieliszki
historia taka banalna
jeszcze jeden dzień samotności
echo może sobie śpiewać
koło szczęścia zatrzymał czas
czasami patrzyłaś przez okno
może dlatego napisałaś ten list
do siebie go napisałaś
wypadł ci z rąk przez przypadek
WOLNOŚĆ

*************



Modliłem się do Boga
Byś pozwoliła mi
Raz jeszcze dotknąć
Twego uśmiechu
W swej łaskawości dopuściłaś
Mnie do siebie
Ale nie umiem...
Lub ty nie umiesz kochać
Chcesz być wolnym ptakiem
Chowającym się w cieniu
Cudzych skrzydeł
Co mogę mieć
I wszystko co mogę dać
Co z tego że teraz mogę
Spojrzeć w twoją twarz
Bez bólu

Zabiłaś we mnie nadzieję
Że tylko miłość
Wybierasz wolność
Czynienia zła
Otwierasz sobie na oścież
Drzwi do niegodziwości

FILM

*************

Jest film
Ekran daje obraz
I już jestem jak w kinie
Ona go kocha
On ją kocha
Ona się bawi świetnie
On nic nie rozumie
Jest taki film
Niemy i czarnobiały
Jak życie
Ona udaje szczęście
On jeszcze nie wie
Film nadal się toczy po ekranie
Ktoś jednak zapomniał
Dodać Happy End
GDZIE ODNALEŹĆ DROGOWSKAZ

***************************************


I otworzę ci ust moich jasny płomień
Jak obraz który jeszcze nie namalowany
By kresek wielkie zapatrzenie w przeszłość
Minęło jak kamień rzucony w wir rzeczny

I jeśli jeszcze pamięć jak nóż serce rani
Czyż nie czas by przejść już Rubikon
I jeśli miecz dopadnie cię nocą mściwie
Nie zemsta jest ciałem lecz rozkosz nad nami

I jeśli błędem jest nasza droga
To gdzie odnaleźć drogowskaz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...