CHLEB
*************
w
piekarni piekarz chleb gorący wystawia na półki
lekko
pukając wchodzę w jego królestwo
jaki piękny zapach ma nocny chleb
możesz
być ślepcem i nie musisz widzieć
lub
zamknąć oczy i poczujesz dom
jest
piąta rano ulica budzi się
jakiś
pies machając ogonem daje się pogłaskać
wolna
dusza odprowadza cię do stacji
nie
musisz go przekupywać
śpiący
pociąg łamie ciszę na kilka chwil
ślepcy
codzienności twarze bez łez
każdy
w swoim więzieniu
nie
umie przebić się do wolności
obcość
jak mgła unosi smutek
porannych
stukotów kół
jakby
do nieba wrót
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz