niedziela, 2 grudnia 2018

CHLEB

*************



w piekarni piekarz chleb gorący wystawia na półki
lekko pukając wchodzę w jego królestwo
jaki piękny zapach ma nocny chleb
możesz być ślepcem i nie musisz widzieć
lub zamknąć oczy i poczujesz dom
jest piąta rano ulica budzi się
jakiś pies machając ogonem daje się pogłaskać
wolna dusza odprowadza cię do stacji
nie musisz go przekupywać
śpiący pociąg łamie ciszę na kilka chwil
ślepcy codzienności twarze bez łez
każdy w swoim więzieniu
nie umie przebić się do wolności
obcość jak mgła unosi smutek
porannych stukotów kół
jakby do nieba wrót

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...