niedziela, 2 grudnia 2018

DREWNIANY KOŃ
************************


stanąłem na zgliszczach Troi
oszukany przez Bogów
pogubiłem wszystkie słowa
miłość podeptana przez wrogów
z rozpaczy nabiła się na miecz
gdzieś tam na szosie donikąd
w przykusej sukni pięta ludzkości
kapłanka rozkoszy raduje zwycięzcę
czekając na swoją strzałę
w zapomnienie poszła legenda i bóstwa
codzienność jak stwór nie z tego świata
rani ciszę szelestem pieniędzy
mówię do ciebie nie słuchasz
wymarzona zaokiennym obrazem
świat nieznany czy lepszy
jutro masz już spakowane
czekasz aż wybije północ
zbierasz ze stolika bilet
na coś lepszego
to tylko złuda
Troja podarowała ci
niechcianego już konia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

CZASAMI

 czasami kiedy usypiam własne dziecko - świadomość zlatują się do mnie wszystkie duchy historii i przekrzykując się radzą mi co mam w życiu ...