PRZEDSTAWIENIE
************************
nauczyłaś
mnie milczenia
w
spojrzeniu w geście
ty
jeszcze
jedna chwila zwątpienia
stoisz
na mej drodze jak wyrok
gwoździe
rozsypałaś po całym świecie
nasiona
mojego strachu
nie
mogąc zdecydować się kiedy
wymierzysz
karę powodujesz
że
zanurzam się w sobie
w
moim oknie zapalone światło
oszukuję
siebie że już przyszłaś
czasem
poruszę firanką
czy
tak łatwiej jest być wolnym
spakowałem
już Boże walizkę
odchodzę
spod jej drzwi nie jest sama
pracowałem
tak długo
zabrakło
mi czasu na marzenia
czasem
łatwiej jest pożegnać smutek
kochałem
ciebie tak jakoś po swojemu
lubiłem
kiedy wieczorami dawałaś przedstawienie
bilet
wykupiony miałem każdego pierwszego
kiedy
znudziła ci się rola zmieniłaś scenariusz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz