wtorek, 20 października 2020

GUZIKI

 GUZIKI

****************



możesz pozapinać wszystkie guziki

na ostatnią drogę donikąd

możesz zniknąć w ciemności

bez ostatniego słowa

mordercy nie czekają na

jeszcze jedno rozgrzeszenie

przepychają się tylko do bram piekła

każdy chce zostać politykiem

na każdej bramie rozwieszono

przebrzmiały tekst o wolności

papier pożółkł od wyczekiwania na nią

ludzie z pochylonymi głowami

przechodzą nie kłaniając się sobie

czasem ktoś tylko szarpnie koszulą

powypadają guziki ktoś puknie się w czoło

czekamy na lepsze dni może przyjdą

 


wtorek, 6 października 2020

PŁYNĄC

PŁYNĄC

****************



może spadłaś z nieba mi na pociechę

jak cukierek w wesołym miasteczku

który kupowała mi mama taki rytuał

karuzela kołysała moje sny czułem

się jak żeglarz co płynie w dal

kiedy przybyłaś do mej przystani

słowa pogubiły języki i milczały

noc wokół jak wróżka z jakiejś bajki

a może czarownica z domku na kurzej nóżce

byłaś białym obłokiem w pościeli

unoszącym się powoli w moim śnie

czas się zatrzymał zawstydzony

że tykaniem przerywa nasz akt

na drodze do jutra papieros świecił

jak latarnia na dalekim wybrzeżu

powiedz mi jeszcze raz że mnie kochasz

niech to będzie nawet kłamstwem

lubię jak składasz słowa w czasie tańca

świat co noc wirował w nieprzerwanej fali

płynęliśmy na przekór złym dniom

unoszeni przez anielskie skrzydła


poniedziałek, 5 października 2020

DUCH

DUCH

****************


kiedy duch ramiona rozłoży

i czarnym ptakiem na pola spłynie

nocą tak łatwo się skryć w twoich oczach

lata wcześniej deszcz zmył ślady na drodze

szukam ciebie teraz w okruchach promieni

słowem gestem chcę być przy tobie

czasem wznoszę ramiona ale przecież wiem

gdzieś ponad czasem jak jaskółka na niebie

nie ja jeden piszę koślawy mój los

człowiek przecież może  być stwórcą

lecz czy jeszcze chce nim być



piątek, 25 września 2020

KAMIEŃ

KAMIEŃ

******************  



oh nie wiem skąd ten kamień na mojej drodze

żaden drogowskaz go na mapie nie wskaże

nikt też nie napisze że to z nieba spadł ten głaz

oh czy warto się nim przejmować to tylko kamień

czasami przychodzą do mnie w ciemności ptaki

obsiadają moje łóżko i nie wiem na co czekają

mordują moją wolność w codziennym śnie

kiedy czerń zamienia się w szarość budzą mnie

oh przecież wiem skąd się one tutaj wzięły

to ze ścian wychodzą wszystkie twoje słowa

jedno po drugim wbijają mi szpile w serce

szpony tych ptaków wydrapują ranę w nim

tak wielką i nie do naprawienia za dnia może nocą

uda mi się poskładać do kupy tynk zdarty ze ściany

kiedyś kiedy upadnę na kolana pod zegarem

może wolność zapuka znowu do moich drzwi


czwartek, 24 września 2020

CZEKAM

CZEKAM

****************



czekam bo czekaniem jednym jest życie

czekam na narodziny

czekam na dorastanie

czekam na pierwszą miłość

czekam na 

czekam

rano kiedy otwieram oczy

czekam

może się doczekam

sobota, 29 sierpnia 2020

KIEDY ZAMYKAM OCZY

                          KIEDY ZAMYKAM OCZY

                        *********************************

kiedy zamykam oczy
widzę jeszcze bardziej
zamykam cię w szufladach
a klucz wyrzucam poza pamięć
może jutro uda się mi zasnąć
z otwartymi oczami

czwartek, 6 sierpnia 2020

MASKA

MASKA

****************



maskę włóż 
maskę zdejmij
oddychaj głęboko
kłamstwo rani jak gaz
maskę włóż
tak trzymaj
powtarzaj nieprzerwanie
Ojcze Nasz
jak długo jeszcze
życie będziemy przesypywać
jak piasek w klepsydrze

sobota, 20 czerwca 2020

O POLITYKACH

O POLITYKACH

**************************



na wieszaku powiesiłem stary kapelusz
ktoś powiedział że idzie odnowa
gołębie na dachu czekają
u nich wszystko po staremu
niektórzy mówią że nie lubią polityków
myszy wychodzą po zimie
pola się zażółciły wcale nie z zazdrości słońcu
wszystko i tak po staremu
człowiek to stała niezmienna

piątek, 19 czerwca 2020

KARTKA

KARTKA

****************



czasem specjalnie gasiłaś światło
bym się potykał o twoje usta
w milczeniu liczyłaś kroki rąk
pętających palce we włosach
łagodnie jak łabędź płynęłaś
przerywając ciszę uniesieniem
nie czekałaś na czarnego łabędzia
słowami cięłaś kartkę
szukając jej duszy
na kolanach odkrywałaś inny świat
w marzeniach gdzieś tam za horyzontem
zapisane kartki walały się po podłodze
kto stworzy z nich powieść

sobota, 30 maja 2020

GDZIEŚ TAM


GDZIEŚ TAM

********************



gdzieś tam zginął człowiek
jedna kula jeden strzał
krew taka sama jak u wszystkich
zabarwiła ulicę zdziwieniem
pod murem nieporozumień
rozstrzelano kolejne słowa
prawda i kłamstwo
przyglądały się w ciszy
nie chciały brać odpowiedzialności

środa, 27 maja 2020

PIÓRO

PIÓRO
****************



ukradłem jedno pióro
te które zostawiłaś na poduszce
wchłonąłem zapach
ten wiszący w powietrzu
po nocy we dwoje
zakryłem lustro
by pozostało na nim odbicie
twoich rąk na mojej twarzy
na stole pistolet
może przejdzie do historii
o miłości spełnionej
kobieta jak diabeł
zwiedzie słowem i czynem
policjant spojrzy i powie
że to tylko pistolet
na rogu ulicy pod latarnią
jeszcze jeden diabelski uśmiech
rzuciłaś go wsiadając do jego samochodu
może teraz będzie trochę ciszej
to tylko jeden strzał

środa, 15 kwietnia 2020

PRAWDA


PRAWDA
****************




na ścianie wyryłem jedno słowo
prawda
przechodził ktoś i dopisał
czyja
ktoś inny dopisał
no jego
a przecież prawda
nie ma właściciela
tak mi się wydawało

sobota, 28 marca 2020

TWOJE IMIĘ


TWOJE IMIĘ

****************




wykrzyczałem twoje imię

wiatru prosto w twarz

zakręcił tylko połami płaszcza

i pogroził mi palcem

czasami trudno na powrót

złożyć ten włos co na czworo

tak jak trudno powrócić

do niewinności słowa

które dostały czarnych skrzydeł

czasami pocałunek martwy

zwiastunem powrotu Judasza

zamyka ustom słowa o miłości

lekko jakby piórkiem na niebie

napisałaś na mym sercu

nigdy już nie pokochasz

nikogo innego

skłamałaś pierwszy raz

będziemy jak ta skała

latarnia na brzegu do jutra

słuchałem milcząc w ciemności

tylko tobie oddam

miód mego ciała

skłamałaś drugi raz

powiedziałaś z uśmiechem

do trzech razy sztuka

OCZEKIWANIE


OCZEKIWANIE

****************




na środku oczekiwania

rozpaliłem ognisko

ćmy zewsząd wyczuły dym

nie chciałem by kwiaty

które ci podarowałem

wypaliły nasze słowa

na każde spojrzenie nocy

odpowiedzi szukaliśmy za dnia

za wielką rzeką echa

jest zawsze porzucone marzenie

nie pytaj dlaczego takie małe

może jeszcze kiedyś urośnie

zanucę wtedy naszą pieśń

słowa jak szable zrymuję

i krwią własnych smutków

na ścianie napiszę samotność

płaszczem z twoich spojrzeń

przykryję się tej nocy

a o poranku jak ten ślepiec

który miał opowiedzieć

naszą historię wszem i wobec

za jednego obola w nagrodę

lecz pogubił drogowskazy

staniemy na skraju światów

pomiędzy dobrem i złem

sobota, 21 marca 2020

W CZASACH


W CZASACH

****************





w czasach
kiedy śmierć
staje się statystyką
czy masz jeszcze
miejsce w sercu
na odrobinę szczęścia

jeden gest do drugiego
samotnego człowieka
w czasach kiedy słowa
połamały język
nie mogąc wykrztusić
współczucia z własnego strachu
czy jesteś człowiekiem


sobota, 14 marca 2020

LUDZIE KTÓRZY


LUDZIE KTÓRZY
**********************




ludzie którzy ogień niosą

ludzie którzy krew zamiast zboża

ludzie którzy do gwiazd wyciągają ręce

na językach niosą kłamstwo

czy z mlekiem matki wyssane

człowiek nie brzmi dumnie

twarze obce a jakby znajome

maski na dzień

maski na noc

twarze zawistne

nikt nie zmierzy ciszy

żaden zegar

nie ma takich wskazówek na cyferblacie

jutro to cisza czy hałas

jak ją objąć myślami

łatwo sumienie jak włos na czworo

wystarczy palec wyciągnąć przed siebie

to nie ja to oni

i już spokojni

grzeszymy dalej

PRZEGRANE GRY

  ktoś rzucił we mnie kamieniem widocznie nie lubił mojej inności z rany cieknie krew no musi polałem wódką może przyschnie odwrócił...